Wspominałam Wam o wskaźnikach płodności. Bardzo mgliście, wiem. Wolałam zacząć od podstaw. Więc wiecie już, że kobieta ma cykle, w których jest czas płodny i czas niepłodny. Tylko jak to rozpoznać?

Zacznijmy od śluzu.

Obserwuje się go we wszystkich metodach. Śluz wydzielany jest przez szyjkę macicy. Jest wydzieliną fizjologiczną, taką jak łzy czy ślina. Nie trzeba się go bać. Właściwie jest niezbędny, żeby układ rozrodczy mógł prawidłowo funkcjonować. Spływa po ścianach pochwy, by wypłynąć na zewnątrz. Wtedy możemy go zaobserwować. Ale! Może najpierw trzeba wyjaśnić, po co w ogóle kobiety go produkują? Śluz jest potrzebny do tego, by, powiedzmy, „aktywować” plemniki. Dzięki niemu mają one płynne środowisko. Przedłuża on także ich żywotność, odżywiając je. Dodatkowo śluz to pierwsza stacja kontroli jakości. Wyłapuje uszkodzone plemniki i nie pozwala im przedostać się dalej. No i najważniejsze! W śluzie dokonuje się kapacytacja plemników czyli uzdolnienie ich do zapłodnienia.

Wygląd, obecność i ilość śluzu zmienia się w trakcie cyklu. I właśnie to są te zmiany, które można zaobserwować. Zaraz po miesiączce, u większości kobiet, śluz nie jest wydzielany. W tych dniach, w których kobieta obserwuje suchość, plemniki są w stanie przeżyć jedynie do kilku godzin. Środowisko pochwy ma kwaśny odczyn, który jest zabójczy dla plemników. W miarę jak upływa czas, pojawia się śluz (jest to zależne od hormonów). Najpierw gęsty, lepki i w małych ilościach. pH natomiast, staje się zasadowe – przyjazne dla plemników. Potem wydzielina zaczyna się stopniowo rozrzedzać i upłynniać, aż stanie się rozciągliwa, wodnista i przejrzysta. Plemniki bez przeszkód mogą się po niej „ślizgać”. Taki śluz nazywamy bardziej płodnym. Po owulacji śluz zagęszcza się, by w końcu zaniknąć.

Podsumowując. Obecność (tzw. rozwój) śluzu wskazuje na czas płodny. Jego wysychanie lub brak oznacza czas niepłodny. Ginekolodzy, którzy zbierali obserwacje prowadzone przez tysiące kobiet, opracowali reguły, które służą do wyznaczania czasu płodnego i niepłodnego, tak by było to skuteczne. Metody, które opierają się wyłącznie na obserwacji śluzu, to Metoda Billingsa i Model Creighton. Obserwację śluzu prowadzi się także w metodach dwuwskaźnikowych: metodzie Röztera, metodzie angielskiej i metodzie LMM.

Na koniec mam dla Was radę, jeśli chcecie to z niej skorzystajcie. Zanim zaczniecie interpretować objawy śluzu, polecam znalezienie instruktora konkretnej metody NPR. Pomoc kogoś doświadczonego może dużo ułatwić.

2 Replies to “Objawy płodności cz. 1 – ŚLUZ”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *